Ty też możesz zostać blogerem

Internet jest przepełniony blogami, których żywot skończył się na pierwszym poście, a tylko kilka procent blogów jest regularnie aktualizowanych i ma stałych czytelników. Zjawisko blogów- widmo bierze się po prostu z braku cierpliwości ich autorów. Najpierw przeczytają jakiegoś wartościowego, ciekawego bloga, później przychodzi im do głowy myśl, że fajnie byłoby być takim Kominkiem czy Segrittą, więc wchodzą na jedną z darmowych platform, wykonują kilka ruchów myszką i stają się blogerami.

Oczywiście tylko w ich mniemaniu, bo autor czegoś co przepadło w otchłani blogosfery po notce powitalnej NIE JEST BLOGEREM. A co sprawia, że nie zostaje tym blogerem? To, że po założeniu bloga nie ma pomysłu na jego dalszą działalność i zdaje sobie sprawę z tego, że jest jednym z tysięcy po czym najzwyczajniej w świecie się poddaje. Prawdziwy bloger nawet nie dopuszcza do siebie takiej myśli. Prawdziwy bloger zakłada bloga i po prostu pisze. Pisze dopóki nie przyciągnie do siebie ludzi i nie stworzy własnego internetowego imperium. A co później? Później nadal pisze. Ale wtedy może być już pewien, że nie jest jednym z kilku tysięcy, którzy założyli bloga, ale jednym z kilkudziesięciu, którzy są blogerami. Dlatego najważniejsza rada dla początkującego blogera brzmi: pisz.

Czytelnicy na pewno sami znajdą bloga, który jest regularnie zapełniany dobrą treścią. Talent obroni się sam, jednak nikt nie zostaje Kominkiem z dnia na dzień jeśli nie nazywa się Tomek Tomczyk (a umówmy się, że Ty tak się nie nazywasz). Dlatego dobry bloger to cierpliwy bloger.

Kiedy założysz bloga daj sobie rok na przyciągnięcie czytelników. Rok intensywnej pracy, po którym okaże się czy jesteś blogerem, czy tylko jednym z tych, którzy próbowali, ale widocznie są stworzeni do innych celów.
Dylematem początkującego blogera jest też tematyka bloga. W tej sprawie nie ma konkretnych wytycznych, ustanowionych przez najwyższy rząd blogosfery i każdy może pisać o czym chce. A jeśli nie masz żadnej pasji i pomysłu o czym pisać, ale za wszelką cenę chcesz to robić to załóż bloga lifestylowego. W tej tematyce nie ma ograniczeń. Przekazujesz to co w danej chwili cię zaciekawi, co jest na topie, albo akurat wpadło ci do głowy przy robieniu jajecznicy.

A więc jeśli rok pracy, blogi widmo i to, że nie każdy może zostać Kominkiem cię nie zniechęciło to oznacza, że masz szansę stać się jednym z tych, którzy nie utonęli w morzu blogerskiej niecierpliwości i ambicji przewyższających możliwości.
Powodzenia!

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Recent Posts